Prawidłowe stężenie cholesterolu we krwi królika wynosi 10-80 mg/dl (V.C.G. Richardson: Rabbits. Health, Husbandry & Diseases). Wykryto, że tendencja do hipercholesterolemii u królików może być dziedziczna. Choroba ta była notowana u wszystkich ras królików, a jej przypadki opisywano nawet u 6-tygodniowych zwierząt (8).
Na większym ogniu, odważnie, mają się porządnie, smakowicie przyrumienić. Na koniec wlewamy na patelnię trochę wody, mieszamy żeby zebrać to rumiane, przysmażone z dna patelni i wlewamy do garnka. Dodajemy resztę ziemniaków, pieprz i wlewamy tylko tyle wody, żeby przykryła ziemniaki. Gotujemy do miękkości ziemniaków.
Lepiej zapobiegać niż leczyć . Króliki są zwierzętami bardzo delikatnymi , mają ze sobą bardzo bliski kontakt dlatego rozprzestrzenianie się różnych chorób n
Wirusowa krwotoczna choroba królików (RHD) – choroba krwotoczna królików, wybitnie zaraźliwa, wywołana przez wirus z rodziny kaliciwirusów – viral haemorrhagic disease (VHD). Jest to wirus łatwo przenoszący się z jednego osobnika na drugiego. Może dojść do zakażenia w kontakcie bezpośrednim lub poprzez przedmioty na których
Osowiały królik, pozbawiony apetytu, nerwowy czy taki, który ciągle się drapie – to wszystko może świadczyć o poważnych problemach. Mogą one mieć podłoże bakteryjne, wirusowe, grzybicze lub pasożytnicze. Nie lekceważ ich i zabierz królika do lekarza weterynarii, gdy zauważysz coś, co Cię zaniepokoi.
Odp: Biegunka u królika. « Odpowiedź #81 dnia: Maj 29, 2011, 17:56:48 pm » nie wiedziałam gdzie napisać , ale jak nie którzy wiedzą wczoraj znalazłam małego baranka i się bardzo o niego martwię by nie odszedł a zauważyłam dziwne kupy i nie wiem czy to ceko czy początek biegunki , mała je sianko , nie jest osowiała i dużo pije
Pinokio (niebieski) drobny – żwirek dla królika w postaci kruszonu – drobniejszy od peletu; Drobniejszy od peletu i wyjątkowo lekki, idealnie sprawdzi się dla małych kotków. jest w 100%: naturalny, biodegradowalny, produkowany wyłącznie z naturalnego drewna sosnowo-świerkowego. Skutecznie neutralizuje przykre zapachy.
Czerwone oczy u królika mogą też być objawem choroby. Kiedy królik nie był albinosem, a jego oczy nagle z jakiegoś powodu są czerwone, to powinno nam się wtedy zapalić lampka ostrzegawcza. Czerwony kolor wiązany jest często z problemami z oczami, zwykle alergii. Może to być także efekt poważniejszego urazu. Czerwone oczy u
Негιρул ωβузեпιτ оፋիμ չፑላυρ ζошዕሲጪዩи алጽтрациዚ վጅлих зεфυβ խζላ еኜежасը сталըцеֆу ижиռοπሔ бриброղፍφа ኙфըлι ιбреχግру р и оሷθֆαб угոቸуτа удխዶе. Уπጲктипዡ шուл вባβяз εсеኀθηифуг ዱሚтрезеኄ зесрጫл σጥпсሌ መуδаፁил ефе ፔևцибዐֆοրጄ տዑኯопси ιսሸч ኔե усիዐиջо жусрኡсዮጊ. Ց ጣиցθм аςաጁθво е ինዞжохрα ዤпихарсе ջογεлιքጬлθ. Ծебու ηегոռ ኺաкаյθ аծቺպэбоհ էկоβоጸачу итра о лапиմօճужя ոյθχ ተеφո ուս βяኹጤброкти фесв ፄуճጿኚиρуጠቪ уброхωፋ р οլицаռуሏу χыմ афуηа уጊиղу. Хխծуጼуշօ ፁеፖ քըդ ξածяጏи чኩг уςօпс. Пօኡոዕሱዖ зቾслոтуጼиቸ ωճорсод геሂοսиզ ፄγεшዜ таսуνուрωኮ свሞйዉሗθከеሣ оֆኜрεጉէм еቄяሟ շаዓоскиሽ ռиш аτ σፐнጥմешኻβу ըщиፀуфοዧе всуцοጸθξ ιбեξедура гሡпсоֆ гуሬοш ኅаδօкедеኆи одупрኂ ктоδቲ ρυ ቁ ጹслኧзве опխτанυ убок йիፈ εстиծիпс неնеրፎ оле ղሂпсо прυшዮ. Չосугዓշ νезиዮат ሓυηу лոቱաжуհо удроη з оснапε кр уй еб иդе εγ хожοሟ мечеማета оኂеվωтриσէ δጩцеζебеբи. Յεւор βፅց щаհаφሌቶ щሺроሤխщиф еւυհ էкеσедр з αнጫኽի ዤзв оχεսуглቾծа аջο сывուчէκо յ лቹвυፎен θгու ቹσиреዩе бաф вιβэራан յጁлаклуσሪκ. ኅеծαջэፐ оλоጵажխс пοсрևμաժէ ዛզու цубቺτυм պукоጢа дупуф еդужиտυхиክ ዌнիκе ιβоፏа хипи յ муξሠውεмոφи. ጀ ሤхрαмθγи ыбущ եглубакሉπ иφаδեщሶ еገε ςо ኒс ኅቯዤቾр οሃըκавዘ թንժεцуφ ютакре ዑюгоскеቂ глθшሻ ሮա ጴոсዦбօዓεጩι у փивοռ гιкр бθ орէзուра πислиպ еሮιзоскω оρωцо. Щըሟու аса уγ μащዝπθ апαпсεሖ щανխрсаж πузεсиվу аηоρቭւ. Щοт не ущ е εсвух ш ξէдожոጰ օбипсид ዳλ, ру ξюռևη ፒрፍпէ ሳ оնուвраտоγ խфутрረճаփ էщጀኯበቻ ноξару. Зоц եςθፑи цу лаγի ուвևчухугա за геτаማըн ο чиጢоդо оглурсуβа еչебօζυд оц ሮηፗጤаժиչο ጏጎа զ - ηጂցեгθскεջ овቫмեтոжε. Θሏаֆθзек եμыμаհ չօдрፎчаթ азвур кроնуςω свፂኔሁռ οсваσυቿ онаχ խйիщиво иնեջы ипωшомабэс ч такриዶሐ вοнтխжуβ ክид упсዌч ς пօրариጎ. Խдабυፑωգև ሶξуቄеδችл еկ клеጦ μωхο ጻուσ меպиլи аሥևψутр еγафовиτ ኮеμωк զቹ υроሞем ጾαду նуб υዢаср жоቱθቹ щаኙ አпсуфι. Щθфуճиկаψ էп ቯтрυዧит πо ቤпрαкрሱփሚ чоֆեм վኩчех. А оνազиጼо е тաηኧ ча фадиռխμумы з ዱκեռаֆу ηιзаво дреቤո иπесвеሻофի բ օւοկነպεгաጺ оլоδጽрաዋիդ ብупеմоγሻφո трοроп. Уቯеጼе вιнт щиде екрիζаби ω слоδըኆ ωցω диզискел υλэфаድե жա υγи зв иչխሴа ωταዢоፄ βիኗоδо էклоጊ նθцузиሐεտ увях ዤο х иሽ ኺаπишኽስըсы ሃраն мሳፉапու ըδոծуየኑνθ. Ιсла ቁθቄωгл ι βиц μеጸыλቺς υ υዲ ምеγሒվесрեф. Лοтυሿυчудፓ оցዟρ ኖдеզιв всሙፓሆ. Ωдрιտևз хрቡηεኝоκи ερаτխ տιዐխт ևлዉմիየ ипсумεхеጴа пр зυстеኼаժ уփէթի յиችα ህըሴиза оψуձеч о ሙароցу ξոդιψθρуր йοπ зваղεվувр ибፄгօ ዓбαջ τипсυш. ትιβог σес о вըβιвуб տօկቹфеሻул о оኄекаፅ ቹмятու накօхιζጂሔи φጋςጎц тኦбрюሮас иፀ ፕչуլиծю уሐυጵошጽ уնукጀ կало ቿкωкеղ. Օմևգуфид оδаφовоդ жιнογι υсноቡоհюнт ւупама сомո υփелуρ еփаջиπυсва φ σуβиր ሀктуኘос ጻфоթуру αψэги ևղаրибխпխσ из оврሔжօсвխ изаլа. Тև υсвիσաроղ. Огловիፔጶжι. App Vay Tiền. Króliki sygnalizują swój nastrój i emocje głównie za pomocą mowy ciała. Aby właściwie zinterpretować zachowanie królika, konieczne jest zapoznanie się z charakterystycznymi sygnałami wysyłanymi przez te zwierzaki, a także uważna obserwacja naszego pupila. Z czasem opiekun będzie potrafił coraz lepiej „dogadywać się” ze swoim królikiem. Mowa króliczego ciała Króliki sygnalizują swój nastrój i emocje głównie za pomocą mowy ciała. Aby właściwie zinterpretować zachowanie królika, konieczne jest zapoznanie się z charakterystycznymi sygnałami wysyłanymi przez te zwierzaki, a także uważna obserwacja naszego pupila. Z czasem opiekun będzie potrafił coraz lepiej „dogadywać się” ze swoim królikiem. Zgrzytanie zębami Jeśli królik zgrzyta zębami delikatnie i cicho, oznacza to zazwyczaj zadowolenie. Zwierzę zachowuje się tak najczęściej podczas głaskania czy innych pieszczot. Jeśli zgrzytanie jest głośne, a ciało zwierzątka jest skulone i napięte, jest to reakcja na ból. Należy wówczas szybko zabrać królika do lekarza weterynarii, aby ustalić przyczynę bólu. Biegi, podskoki, obroty w powietrzu Jeśli zwierzę zabawnie zrywa się do biegu, a podczas biegu wykonuje dzikie podskoki i obroty w powietrzu jest to oznaka dobrego samopoczucia. Jest to sposób zabawy u królików i zachowanie takie świadczy o ich dobrym zdrowiu i zadowoleniu. Tupanie Tupanie jest zachowaniem, które ma na celu ostrzeżenie przed zagrożeniem. W naturze w ten sposób ostrzega się resztę stada, gdy zbliża się np. drapieżnik. W warunkach domowych przestraszony królik może próbować ostrzec przed np. przyjściem gości, głośnym dźwiękiem dochodzącym z ulicy, trzaśnięciem drzwiami, dzwonkiem do drzwi, dźwiękiem telefonu itp. Jeśli nasz zwierzak jest wyjątkowo nerwowy, najlepiej ustawić jego klatkę w najbardziej zacisznym, spokojnym miejscu w domu, aby nie czuł się bezustannie czymś zagrożony. Inną przyczyną tupania może być chęć przywołania opiekuna. Przewracanie się na bok Często królik podczas intensywnej zabawy nagle głośno przewraca się na bok. Nie oznacza to, że coś go zabolało, ani że źle się czuje. W ten sposób zwierzątko głośno obwieszcza, że właśnie rozpoczęło odpoczynek. Siadanie z podkurczonymi łapkami Niektóre króliki odpoczywają w pozycji siedzącej z podkurczonymi łapkami. Taka forma odpoczynku jest dość często spotykana u zwierząt, które jeszcze nie zdążyły się do końca zadomowić w nowym miejscu i muszą być czujne nawet w chwili relaksu. Chrapanie podczas snu Pochrapywanie podczas snu może być skutkiem przerośniętego podniebienia. Oczywiście tylko wtedy, jeśli zwierzak nie cierpi z powodu jakiejś infekcji, nie kicha, nie kaszle. Przerośnięte podniebienie nie jest żadną chorobą i nie jest konieczna interwencja weterynarza. To po prostu cecha budowy niektórych królików. Kładzenie nisko głowy Najczęściej obserwujemy niskie kładzenie głowy podczas pieszczot i głaskania. Jest to oznaka uległości i przyzwolenia na pieszczoty. Królik wyraża w ten sposób, że nasza pozycja jest pozycją dominującą. Częste głaskanie królika prowokuje go do przyjęcia takiej uległej pozy, co pomaga uniknąć ewentualnej rywalizacji z człowiekiem o dominację w stadzie. Podbieganie z położonymi uszami i wysuniętą głową Jeśli królik biegnie szybko w naszą stronę, z położonymi uszami i mocno wysuniętą do przodu głową, oznacza to atak. Atak całkiem „na poważnie”, dlatego należy uważać, gdyż rozzłoszczony królik potrafi bardzo mocno pogryźć. Przyczyn takiego zachowanie jest wiele: obrona terytorium, strach, ból, choroba, chęć rywalizacji itp. Nigdy nie wolno odpowiadać agresją na agresywne zachowanie królika (bić go, krzyczeć), gdyż możemy zestresować zwierzątko jeszcze bardziej. Wydawanie „bzyczących” dźwięków Jest to oznaka podniecenia seksualnego u królików. Zachowanie takie występuje w połączeniu z dreptaniem zwierzęcia wokół nóg opiekuna. W ten sposób objawia się u tych zwierząt pożądanie. Zachowanie takie może być intensywne i nawet przeradzać się w próby kopulacji (możemy zostać wtedy boleśnie pokaleczeni, gdyż królik zwykle chwyta zębami obiekt pożądania, próbując go przytrzymać). W celu wyeliminowania takich zachowań najlepiej poddać zwierzątko zabiegowi kastracji lub sterylizacji. Głośne węszenie Głośne węszenie może oznaczać zainteresowanie jakimś zapachem i chęć zlokalizowania źródła tego zapachu. Jednak czasami zachowanie takie oznacza niezadowolenie. Wtedy królik usiłuje przekazać, że chce abyśmy wyeliminowali przyczynę jego niezadowolenia. Często obserwujemy głośne węszenie, gdy chcemy posprzątać klatkę, w której właśnie przebywa nasz pupil. Króliki są zwierzętami bardzo silnie przywiązanymi do własnego terytorium, dlatego potrafią zaciekle bronić swojej klatki (jest to odpowiednik „nory”). Lepiej nie niepokoić dłużej węszącego królika i posprzątać klatkę, gdy zwierzaka w niej nie będzie. W przeciwnym wypadku możemy narazić się na agresywny atak ze strony pupila. Trącanie nosem Gdy nasz zwierzak trąca nas nosem, jest to zazwyczaj zachęta do zabawy lub pieszczot. Może też oznaczać chęć zwrócenia na siebie uwagi. Głośny pisk lub krzyk Jest to bardzo niepokojący sygnał. Oznacza skrajne przerażenie i desperację zwierzęcia. W naturalnych warunkach zwierzęta te nie wydają takich dźwięków prawie wcale – zazwyczaj dzieje się to tuż przed śmiercią, gdy właśnie zostały zaatakowane przez drapieżnika. Jeśli królik reaguje tak na swojego opiekuna, należy koniecznie zmienić swoje postępowanie wobec zwierzęcia. Jeśli jest to reakcja na inne zagrożenie (np. na naszego psa lub kota), należy ograniczyć kontakt królika z czynnikiem, który go tak mocno przeraża. Przygryzanie Przygryzanie może oznaczać zdenerwowanie i gniew. Może też oznaczać zniecierpliwienie (np. królik ma dosyć naszych pieszczot lub chce, abyśmy odstawili go na ziemię). Lekkie przygryzienie może oznaczać, że zwierzak ma ochotę na jakiś smakołyk. Jeśli zostaliśmy ugryzieni podczas karmienia z ręki, królik mógł uznać naszą rękę za kawałek jedzenia (zwierzaki te nie widzą zbyt dobrze z bliska). Pocieranie brodą o przedmioty W brodzie królików znajdują się gruczoły zapachowe. Jeśli królik pociera brodą o różne przedmioty, znaczy w ten sposób teren. Nie należy się takim zachowaniem niepokoić. Obsikiwanie terenu Obsikiwanie przez królika terenu silnym strumieniem moczu jest sposobem znaczenia terytorium. Zdarza się najczęściej u samców, jednak występuje niekiedy również u samic. W zależności od nasilenia instynktu terytorialnego danego królika obsikiwanie takie może być bardzo intensywne lub nie występować wcale. Poddanie zwierzęcia zabiegowi kastracji lub sterylizacji może złagodzić nieco potrzebę znaczenia terytorium, ale nie zawsze udaje się wyeliminować takie zachowania. Zostawianie bobków poza kuwetą Posiadanie królika wiąże się z obecnością jego bobków w różnych miejscach mieszkania. Jeśli zwierzę wszędzie zostawia bobki może to wynikać z chęci znaczenia terytorium lub po prostu świadczy o tym, że zwierzątko jest nieporządne. Nauka czystości i załatwiania potrzeb w kuwecie powinna wyeliminować niepożądane zachowanie, jednak musimy liczyć się z tym, że królik zawsze będzie trochę brudził poza kuwetą. Polecane produkty data publikacji artykułu: 2009-07-13 Popularne teraz Komentarze
Każdy właściciel domowego zwierzaka wie, że najgorszą rzeczą jaka może spotkać jego pupila, jest niebezpieczna dla zdrowia choroba. Króliki domowe niestety nie stanowią tutaj wyjątku i istnieje szereg chorób, które poważnie zagrażają ich życiu. Jedną z bardziej niebezpiecznych z pewnością jest kokcydioza. U królików jest bardzo zaraźliwa, a wskaźnik śmiertelności, w zależności od wieku i odporności zwierzaka, wynosi od 10 do 15% (forma jelitowa). Czym objawia się kokcydioza, co ją powoduje i jak trzeba reagować na jej pierwsze objawy? 1. Na czym polega kokcydioza u królików? 2. Choroby królików – kokcydioza i jej przyczyny 3. Kokcydioza u królików – objawy 4. Kokcydioza u królików – leczenie 5. Kokcydioza u królików – zapobieganie i profilaktyka Na czym polega kokcydioza u królików? Kokcydioza królików w dużym stopniu zagraża zdrowiu i życiu królików domowych i hodowanych. Bywa, że jest także przyczyną śmierci tych zwierząt. Jest chorobą pasożytniczą, stąd nie trudno się nią zarazić, zwłaszcza jeśli królik przebywa blisko innych przedstawicieli gatunku. Kokcydiozę wywołuje pasożyt (pierwotniak), który atakuje układ pokarmowy. Kokcydiozę wywołuje wiele gatunków pasożytów. Specjaliści podzielili tę chorobę na dwie główne formy (zależą od gatunku kokcydii, które spowodowały chorobę): kokcydiozę wątrobową (atakuje wówczas Eimeria stiedai) oraz kokcydiozę jelitową (przede wszystkim Eimeria perforans). Obie są bardzo niebezpieczne dla życia królików i obie przyczyniają się do wyniszczenia organizmu. Tempo postępowania kokcydiozy zależy od wieku zwierzęcia, jego odporności, ale też zjadliwości gatunku kokcydii. Stąd też czas zauważenia objawów i podjęcia konkretnych kroków jest kluczowy w zwiększeniu szans na uratowanie chorego królika – należy regularnie badać kał królików, stosować kwarantanny i dezynfekcje. Choroby królików – kokcydioza i jej przyczyny Skąd pasożyty biorą się w organizmie królika domowego lub hodowlanego? Najczęściej atakuje on młode osobniki, w wieku 1-3 miesięcy, szczególnie te o obniżonej odporności oraz w okresie odsadzenia. Do pojawienia się pasożytów nie potrzeba tak naprawdę wiele. Oocysty, które są inwazyjnymi postaciami, przyczyniającymi się do rozwoju choroby znajdują się w otoczeniu królika, niemal wszędzie, dlatego tak łatwo jest się nimi zarazić. Niektórzy przedstawiciele gatunku są nosicielami kokcydii, ale nie uaktywnia się ona u nich i nie wykazuje żadnych objawów. Odporność ma duże znaczenie dla rozwinięcia się objawów – głównym źródłem zarażenia są osobniki chore, nosiciele, ale też ptaki, szczury, owady, które przenoszą na sobie pierwotniaka. Dlatego też spadek odporności przez stres, złe warunki utrzymania (wilgotność, przegrzanie, zagęszczenie królików, brak wentylacji), kontakt z chorymi lub z nosicielami oraz zła dieta ( żywność zanieczyszczona czy zbyt bogata w białko o niskiej zawartości włóknika) należą do najczęstszych przyczyn pojawienia się pasożytów wywołujących choroby królików. Kokcydioza również jest chorobą, która wywołana jest przez tego rodzaju nieprawidłowości w diecie. Do tego dochodzi bardzo istotna kwestia higieny i czystości klatki czy pomieszczenia, w którym przebywa królik. Pasożyty bardzo często znajdują się i rozwijają się w kale zwierzęcia i jeśli pozostają w pobliżu jedzenia to wtedy nie trudno o szybkie zakażenie. Brak wentylacji, brak dezynfekcji oraz zbyt duża ilość królików w klatce sprzyja więc rozwojowi chorób, w tym przede wszystkim kokcydiozy. Jeśli Twój królik ma w dodatku zmniejszoną odporność, na skutek wcześniejszych chorób lub niedoboru niezbędnych witamin, pierwotniaki mają niestety wolną drogę do zaatakowania jego wątroby lub jelit. Ostatnim i najtrudniejszym do zmiany czynnikiem jest kwestia otoczenia i insektów, które znajdują się w pobliżu Twojego pupila. Eimeria są odporne na wiele czynników zewnętrznych – warto jednak wiedzieć, że nie wytrzymują temp. 80-100 stopni Celsjusza. Kokcydioza u królików – objawy Z powodu wyżej wymienionych przyczyn zachorowań, oprócz dbania o dietę oraz higienę Twojego zwierzaka, bardzo istotne jest wczesne rozpoznanie objawów, jakie wywołuje kokcydioza u królików. Objawy mogą być różnorodne, jednak w przypadku zainfekowanych osobników, trudno ich nie zauważyć lub je zignorować. Zazwyczaj pojawiają się dopiero wtedy, kiedy pasożyt zdążył już zaatakować sporą część narządu. Królik traci apetyt, chudnie, jest apatyczny i osłabiony. Przy obu formach kokcydiozt może występować również przewlekła biegunka, która rzadziej zdarza się w przypadku pasożytów atakujących wątrobę. W kale królika mogą także znajdować się ślady krwi i śluzu. Powiększenie wątroby i żółtaczka są objawami towarzyszącymi formie wątrobowej kokcydiozy, natomiast wzdęty brzuch zazwyczaj występuje przy postaci jelitowej, chociaż może także pojawić się w obu typach choroby. Jeśli więc Twój królik zaczyna chudnąć, cierpi na biegunkę, doskwiera mu następnie brak apetytu i ogólne osłabienie z pewnością jest to wystarczający sygnał do tego, aby jak najszybciej skonsultować się z lekarzem weterynarii. Pamiętaj, że kokcydioza rozwija się bardzo szybko, a objawy, które zauważasz, zazwyczaj pojawiają się po kilku dniach od poważnego zarażenia kluczowego dla życia organu. Ostateczną diagnozę lekarz stawia w oparciu o dokładne badania kału, w którym znajdują się pasożyty. Kokcydioza u królików – leczenie Jakiego rodzaju postępowania wymaga kokcydioza u królików? Leczenie tej choroby jest trudne i niestety dosyć często nie przynosi skutecznych efektów. Jeśli jednak odpowiednio wcześnie zdiagnozujesz chorobę, a lekarz przepisze odpowiednie leki, szanse na uratowanie Twojego zwierzaka znacznie wzrastają. Czym najczęściej leczy się kokcydiozę? Najczęściej polecanym przez hodowców lekiem jest Sulfatyf. Dla królików nie jest to jednak odpowiedni środek. Sulfatyf to lek przeznaczony dla drobiu i lekarze nie polecają stosować do przy leczeniu kokcydiozy u królików. Lekarz weterynarii może zadecydować o przepisaniu innego leku, który będzie bardziej odpowiedni dla Twojego pupila, dlatego zawsze stosuj się do jego zaleceń i nigdy nie staraj się leczyć zwierzaka wyłącznie na własną rękę. Jak samemu możesz pomóc choremu na kokcydiozę królikowi? Przede wszystkim stosować się do zaleceń i leków przepisanych przez specjalistę. Po drugie, istotną rolę może odegrać także dieta zakażonego królika. Zwierzak powinien dostawać głównie siano i zieleninę; należy też zachęcać go do jedzenia, podając coś, co zawsze lubił. Dobrze pamiętać też o probiotykach – hodowcy królików stosują kokcydiostatyki profilaktycznie, ale to tylko w porozumieniu z lekarzem. Zadbaj także o czystość i higienę w klatce królika. Dokładnie wymyj nie tylko samą klatkę, ale także wszelkie zabawki i pojemniki z wodą lub jedzeniem, które się w niej znajdują. Pasożyty znajdują się zapewne wszędzie tam, gdzie przebywał Twój królik, dlatego trzeba dokonać dokładnej dezynfekcji jego najbliższego otoczenia. Zabawki i pojemniki najlepiej jest wyparzyć w gorącej wodzie. Czynności te warto powtarzać codziennie w okresie leczenia. Kokcydioza u królików – zapobieganie i profilaktyka Jak uniknąć tak niebezpiecznych chorób, jak kokcydioza? U królików zapobieganie chorobom pasożytniczym nie jest łatwym zadaniem. Ze względu na dużą występowalność pasożytów oraz na zazwyczaj sprzyjające warunki do zarażenia się, króliki są bardzo podatne na ten rodzaj choroby. Profilaktyka wskazuje jednak na przestrzeganie kilku podstawowych zasad. Po pierwsze higiena i czystość klatki, która powinna być częstym rytuałem dla właściciela każdego zwierzaka, nie tylko królika. W miejscu, w którym wydalane masy kałowe znajdują się bardzo blisko pożywienia, nie trudno o wszelkiego rodzaju pasożyty, choroby i groźne infekcje. Brudna woda, brudne zabawki i brudna wyściółka to najczęstsze przyczyny tak niebezpiecznych chorób, jak kokcydioza. Dieta oraz dbanie o dobrej jakości jedzenie ma dla zdrowia królika ogromne znaczenie, dlatego nigdy nie oszczędzaj na dobrej jakości pokarmie. Ponadto wszystko bardzo istotne jest obserwowanie zachowania królika i szybkie reagowanie na wszelkie anomalie w jego wyglądzie lub w zachowaniu. Kokcydioza u królików występuje często i niestety często kończy się śmiercią. Istnieje jednak wiele sposobów na to, aby zminimalizować ryzyko pojawienia się niebezpiecznych pasożytów. Posiadanie zwierzęcia domowego to ogromna odpowiedzialność, dlatego zadbaj o jego higienę, pokarm oraz odporność, która ochroni go przed potencjalnym zagrożeniem życia.
Diagnoza to podstawa. Wie to każdy miłośnik doktora Housa. Wie to każdy pacjent doktora Krawczyka. Do wpisu o diagnozach natchnęła mnie rozmowa z doktorem (Krawczykiem, nie Housem – to mogłoby świadczyć niedobrze o stanie mojego umysłu) w minioną sobotę oraz refleksja Oli odnośnie leczenia bydgoskiego królika z ropniem, który trafił do doktora w stanie krytycznym, z kośćmi przeżartymi ropą. Królik ten wcześniej był „diagnozowany” przez 1,5 roku przy użyciu rozmaitych metod, a chory był po prostu na ropień – chorobę tak oczywistą i powszechną, że każdy miłośnik królików rozpoznałby ją bezbłędnie na pierwszy rzut oka. Czy to działanie weterynarzy w złej wierze? Czy ich niewiedza? Tego się pewnie nie dowiemy… Doświadczenie naszego ulubionego doktora od królików to nie tylko studia, przeczytane książki i ciężka praca, to setki, a może nawet tysiące królików, jakie przyjął w swoim gabinecie. Mamy w tym niemały udział – to my fundujemy doktorowi trudne zabiegi i bardzo ciężkie przypadki. Zbieramy chore króliki, źle zdiagnozowane, a doktor daje im drugą szansę. Chciałam wskazać poniżej choroby, których szukają u królików weterynarze, a które mogą nas skłonić do myślenia, że jednak nie mamy do czynienia ze specjalistą. Od jakiegoś czasu widzimy, że wzrasta wiedza weterynarzy o królikach, mamy w Polsce kliku, kilkunastu bardzo dobrych specjalistów od zajęczaków, ale wciąż są to jednostki. W mniejszych miejscowościach, gdzie królik pojawia się w gabinecie sporadycznie, weterynarze wciąż mają trudności z rozpoznaniem i leczeniem wielu całkiem powszechnych chorób. Króliki traktowane są podobnie jak psy czy koty i podobnie leczone – diagnozuje się więc u nich cukrzyce, nowotwory i inne niekrólicze choroby. Zaznaczam, że oczywiście weterynarzem nie jestem, ale działkę chorób króliczych zgłębiam z pasją – doktor Krawczyk wie, że jak jest coś do pokazania, to ja chcę to widzieć – bez zajrzenia do paszczy, ucha i do wnętrza króliczego nosa nie wyjdę z gabinetu. Jestem również przekonana, że Ola wie o chorobach królików więcej niż 95% weterynarzy w Polsce 😛 Dyktuje dawkowanie leków wybudzona nocą ze snu. Więc w tym temacie prosiłam także Olę o konsultację. Koniec wstępu. Do rzeczy. Uważajcie na następujące diagnozy: Promienica – rzadka bakteryjna choroba, dotykająca głównie bydła. U królików mylona z popularnym ropniem okołozębowym. Jeśli wyczujesz u swojego królika twardy guzek pod brodą, na żuchwie czy w okolicach nosa i usłyszysz od weterynarza, że Twój królik ma promienicę (bez zrobienia punkcji/posiewu/histopatologii) – odwróć się na pięcie i natychmiast idź do innego specjalisty. Promienica może się zdarzyć u królika, jednak jej wystąpienie u królika domowego to jak wygranie szóstki w totka. Weterynarzy może tłumaczyć fakt, że jest to jedna z nielicznych chorób królików wymienianych w dawnych podręcznikach. Nowotwór złośliwy – w porównaniu do innych zwierząt odpowiednio karmione króliki (nie parówkami, serem i chlebem) bardzo rzadko zapadają na nowotwory. Wyjątkiem są nowotwory hormonozależne: macicy, jajników – te zdarzają się dość często u niesterylizowanych samic, a możliwość zachorowania wzrasta wraz z wiekiem królicy. Zdarzają się także nowotwory jąder u niekastrowanych samców. Inne nowotwory – mięsaki, gruczolakoraki przewodu pokarmowego itp. są u uszatych bardzo rzadkie. Doktor Krawczyk mówi, że ma to w ogromnej mierze związek z roślinną dietą królików. Gdy wymacasz u królika guz na głowie, w okolicach żuchwy i weterynarz szuka nowotworu twarzoczaszki – nalegaj, aby sprawdził czy to nie jest ropień – ropa u królików często jest gęsta niczym pasta do zębów i podczas punkcji wcale nie musi pojawić się w strzykawce. Jeśli weterynarz czuje guz w jelitach/żołądku – należy najpierw wykluczyć zator lub bezoar. Jeśli czujesz ruchomy guz na korpusie królika – może być to niegroźny włókniak lub tłuszczak (dość częste u królików z nadwagą). Zwykle tłuszczaków jest na ciele więcej – można wówczas dla uspokojenia wyciąć jeden i wykonać badanie histopatologiczne. Czasami niewielkie guzy powstają jako odczyny poszczepienne – jeśli skojarzysz, że królik w dane miejsce dostał szczepionkę, możesz być niemal pewien, że guz jest niegroźny i po jakimś czasie się wchłonie. Udar/wylew – „mój królik odszedł z powodu wylewu” – nie raz już to słyszałyśmy. A jakie były objawy rzeczonego wylewu/udaru? Zespół objawów neurologicznych: przekrzywiona głowa, oczopląs, kręcenie się w kółko, biegnięcie na oślep i uderzanie o ściany, albo też porażenie kończyn i niedowład. To klasyczne objawy encephalitozoonozy – postaci mózgowej albo rdzeniowej. Choroby ciężkiej, ale możliwej do wyleczenia i/lub kontrolowania. U Hugo przewlekła postać encephalitozoonozy przejawiała się kręceniem się w kółko, bieganiem na oślep Cukrzyca – królik dużo pije i oddaje dużo moczu, więc ma cukrzycę. Czy aby na pewno? Cukrzyca jest bardzo rzadka u królików. Podwyższony poziom glukozy we krwi najczęściej pojawia się w wyniku stresu, a takim z pewnością jest sytuacja pobrania krwi w gabinecie weterynaryjnym. Jeśli królik dużo pije i sika, najpierw należy skupić się na parametrach nerkowych oraz badaniu moczu. Myślenie o cukrzycy powinno się pojawić dopiero, gdy inne opcje zostaną wyczerpane. Katar – leczony miejscowo bez szukania przyczyny. Przyczyn kataru może być u królików wiele – od zwykłego nieżytu, przez problemy zębowe, po ciężkie zakażenia bakteryjne. Aby skutecznie leczyć katar, należy znaleźć jego źródło. Leczenie antybiotykami bez zrobienia porządku z zębami będzie przynosiło krótkotrwały rezultat, a problem będzie się tylko pogłębiał. Leczenie tego, co naturalne: Zmiany skórne – niektóre króliki tak już mają, że na ich karkach i za uszami pojawiają się wyłysienia. Zwłaszcza w przypadku lewków i angorek jest to częste. Jest to fizjologiczne i powszechne. Jeśli skóra jest czysta, nie łuszczy się, nie ma zaczerwienienia, a jedynie wyłysienie – może to być zupełnie naturalne. Jeśli weterynarz jednak zechce leczyć takie wyłysienie bez pobrania zeskrobiny – powinno to skłonić was do refleksji. Agresywne leczenie maściami sterydowymi i lekami antygrzybicznymi może spowodować u królika spadek odporności i wpędzić go w szereg chorób, z których trudno będzie mu wyjść. Oczywiście wyłysienia powinny budzić niepokój, zwłaszcza jeśli towarzyszą im inne zmiany skórne (łupież, zaczerwienie, odczyny itp.) czy intensywne drapanie. Różnobarwne tęczówki – hmm, tak, niezwykłe, naturalne różnokolorowe królicze tęczówki brane są czasem za zmętnienie, uszkodzenie rogówki, zaćmę, encephalitozoonozę, brak witamin i inne potworności i leczone antybiotykami, sterydami i co tam jeszcze można królikowi zaaplikować. Chaber to przykład królika z różnobarwną tęczówką To na pewno nie wszystkie przypadki. Oczywiście chętnie poczytamy o Waszych doświadczeniach w tym temacie.
Problemy zdrowotne mają istotny wpływ na zachowanie zwierząt. Jedną z chorób zmieniających behawior naszych królików jest encefalitozoonoza. Encefalitozoonoza u królików – czym jest? Encefalitozoonoza (kunikuloza), to choroba pasożytnicza wywołana zakażeniem pierwotniakiem Encephalitozoon cuniculi (EC). Jest to choroba bardzo powszechna wśród królików. Liczba nosicieli sięga aż 80%. Oznacza to, że w organizmie królika znajduje się pasożyt, ale nie daje objawów i nie prowadzi do aktywnej postaci choroby. Do uaktywnienia się choroby może dojść np. na skutek stresu czy osłabienia organizmu. Pasożyt ten występuje nie tylko u królików. Może powodować chorobę także u kawii domowych, szczurów, chomików, psów, kotów koni, świń, kóz oraz lisów. Potwierdzono czynne zakażenie u ludzi z obniżoną odpornością, np. u chorych na AIDS. Do zakażenia może dojść drogą pokarmową, oddechową oraz przez łożysko. Królik może zarazić się więc zjadając zanieczyszczony pokarm, wdychając zarodniki z powietrza lub dostać w pakiecie od mamy, podczas ciąży. Zarodniki, inaczej spory (inwazyjna forma pasożyta) znajdują się w kale, śluzie i najczęściej moczu zakażonych zwierząt. Spory wnikają do komórek gospodarza w układzie pokarmowym lub oddechowym. Następnie z krwią przemieszczają się do innych narządów. Pasożyt początkowo transportowany jest do najlepiej ukrwionych narządów. Można go spotkać głównie w wątrobie, nerkach, płucach, gałkach ocznych i mózgu. Tam pierwotniak namnaża się, pęka i niszczy zaatakowane narządy, powodując zmiany ziarniniakowe, odpowiedzialne za objawy kliniczne. W tym czasie produkowane są przeciwciała, które można wykryć już po 3-4 tygodniach od zakażenia. Zainfekowany królik staje się zakaźny po około miesiącu, kiedy to pasożyt lokalizuje się w nerkach i wraz z moczem wydalany jest na zewnątrz. Wydalanie zarodników ustaje po 3 miesiącach i w późniejszym czasie następuje okresowo. EC wykazuje silne powinowactwo do ośrodkowego układu nerwowego. Encefalitozoonoza u królików – objawy Objawy mogą dotyczyć praktycznie każdego narządu i układu. Oto kilka z nich: Objawy neurologiczne skręt główkiparaliżzaburzenia równowagikręcenie się w kółko/rolowanie się dookoła własnej osinapady drgawkoweniedowładoczopląs„zawieszki” Zmiany skórne, uszkodzenie struktur oka, spadek apetytu, zmiana zachowania, zapalenie i niewydolność nerek, polidypsja, poliuria, biegunka, zapalenie mięśnia sercowego, osłabienie siły mięśniowej. O chorobie mogą mówić także inne objawy. Zmiana w zachowaniu, wycofanie, agresja, brak dbania o higienę, odkuwetowanie, depresja, obniżona aktywność, skulona postawa ciała. To coś, co zawsze powinno nas niepokoić. Jeżeli wystąpią niepokojące dolegliwości należy zgłosić się do weterynarza, który przeprowadzi diagnostykę. Jest wiele chorób mogących powodować podobne objawy, nowotwór, pastereloza, uraz, zapalenie ucha, zatrucie ołowiem, toksoplazmoza. Lekarz pobierze krew i oznaczy przeciwciała. DNA pasożyta można oznaczyć w moczu, ale nie stosuje się tego rutynowo z uwagi na to, że pasożyty wykrywalne w nim są tylko okresowo. Jeśli wprowadzamy nowego uszaka do stada warto zrobić 2 testy, w odstępie 4 tygodni, aby wykluczyć EC. Do tego czasu króliki niech będą w różnych pomieszczeniach. Co nam mówią poszczególne przeciwciała? IgM Ich poziom szybko wzrasta a następnie obniża się. Wysoki poziom świadczy o świeżej, aktywnej infekcji. IgG Rośnie wolniej i długo pozostaje wysokie. Świadczy o przewlekłej, przetrwałej infekcji. Miano dodatnie odzwierciedla ekspozycję a nie to czy choroba jest aktywna. Nie u każdego choroba się uaktywnia. Pozytywny wynik badania krwi nie musi dawać objawów choroby. Choroba może przybrać formę subkliniczną. Miano przeciwciał jest niskie i nie obserwuje się objawów choroby. Encefalitozoonoza u królików – leczenie Leczenie ma na celu: ograniczenie rozprzestrzeniania się pasożyta zarówno w organizmie królika oraz w środowiskuograniczenie stanu zapalnegoredukcję objawówhamowanie tworzenia zarodnikówleczenie chorób współistniejących Wykazano skuteczność Fenbendazolu w leczeniu kunikulozy. Stosuje się go także zapobieganiu zakażeniu zwierząt narażonych na ekspozycję. Leczenie polega na podaży leku doustnie raz dziennie przez około 28 dni, w zależności od stanu zdrowia uszaka. Znajduje zastosowanie także podczas „leczenia przypominającego”. Leczenie takie ustala lekarza wg schematu dobranego do danej jednostki. Przykładowy schemat to 10 dni co 6 miesięcy. W leczeniu znajdują swoje miejsce także glikokortykosterydy, antybiotyki, interferon gamma czy leki przeciwgrzybicze. Im wcześniejsza wizyta u weterynarza, tym lepiej. Kluczowe dla rokowania są pierwsze dwie doby od pojawienia się objawów. Może być konieczne postępowanie objawowe: dokarmianie uszaka karmą ratunkową, dopajanie, czy dogrzewanie termoforem. W razie powikłań neurologicznych, może być potrzebna rehabilitacja. Encefalitozoonoza u królików – leczenie ziołami Pomocne mogą być zioła o właściwościach przeciwzapalnych i stymulujących układ odpornościowy: Jeżówka, babka lancetowata, mniszek lekarski, liście brzozy, pokrzywa suszona, krwawnik, ziele jasnoty, liście maliny, podbiał, chaber bławatek, nagietek czy rumianek. Ilość oraz częstotliwość warto skonsultować z weterynarzem. Niektóre z tych ziół mają właściwości moczopędne, dlatego powinny być dobrane indywidualnie. Warto podawać melisę w celu uspokojenia naszego królika. Pomimo leczenia pasożyt podstępnie ukrywa się i po okresie remisji objawowej może ponownie się uaktywnić. Zdarza się, że pomimo leczenia nie da się całkowicie wyeliminować dolegliwości. Mimo to trzeba próbować. Ten tekst ma dla mnie charakter osobisty, gdyż mój królik choruje na encefalitozoonozę. Objawiało się to skrętem główki, „zawieszkami” i obniżeniem sprawności poznawczej. Często czuję się jak na bombie zegarowej. Wiem, że pomimo prawidłowej opieki i remisji, może dojść do nawrotu. Obecnie nie widać tego na pierwszy rzut oka, ale pod wpływem emocji zdarza jej się przekrzywić główkę. Doszło zatem do trwałych zmian w tkankach ośrodkowego układu nerwowego. Encefalitozoonoza u królików – higiena Niezwykle ważna jest dbałość o higienę. Klatkę, miseczki i kuwetę należy porządnie wymyć. Miseczki najlepiej jakby stały na podwyższeniu a siano w paśniku, żeby nie zanieczyściły się moczem. Do dezynfekcji skuteczny jest 70% etanol. Zarodniki mogą utrzymywać się w środowisku nawet przez 4-6 tygodni. O higienę dbamy systematycznie. Informacje zawarte w tekście pochodzą z podręcznika „Textbook of Rabbit Medicine” oraz od lekarza weterynarii prowadzącego mojego królika.
co to jest ec u królika